Stała wpatrzona w oczy swojego najlepszego przyjaciela, podczas, gdy po jej policzkach spływały słone łzy. Nie dowierzała, że to co usłyszała jest prawdą. Przecież tak nie może być, to nie prawda - powtarzała te słowa, jak mantrę. Nie dopuszczała do siebie myśli, że to naprawdę mogło się wydarzyć. Nie...
- Sądzisz, że wszystkich oszukałaś, nieprawdaż? Nie ważne, jak bardzo będziesz zaprzeczać... Mogę śmiało powiedzieć, że on obchodzi cię tak bardzo, jak ty jego. Przyznaj, że go kochasz. Bo ja wiem, że tak jest. Pomimo twoich starań, by nie pozwolić innemu sercu tknąć twojego. Zakładając oczywiście, że je masz. Ten mały uporczywy dzieciak jakoś przedostał się pod drutem. Przyznaj się, kochasz go, prawda? Tak myślałem. Więc idź i mu to powiedz - powiedział na jednym wdechu wyższy. Poklepał ją po ramieniu i powolnym krokiem skierował się do wyjścia. A ona stała i patrzyła, jak znika za dużymi stalowymi drzwiami. Jedyne, co jej zostało to zniszczony stół, porwany fotel, mnóstwo pajęczyn i brudna podłoga. W głowie miała jedynie wielki chaos. Miała wrażenie, że coś wysysa z niej duszę. I nie, to na pewno nie były te pająki w kątach. Postawiła krok do przodu, ale wtedy nogi się pod nią ugięły. Upadła na twardą powierzchnię i mimo, że poczuła ból to go zlekceważyła, bo ten wewnątrz niej był potężniejszy. Była już dorosła, a nie mogła poradzić sobie z pozornie tak prostą sprawą. Chudymi palcami zaczęła pociągać za swoje zniszczone przez farbowanie włosy, z nadzieją, że to jakoś jej pomoże. Ale nic z tego. Różne obrazy wciąż pojawiały się w jej umyśle. Nie panowała nad swoimi drżącymi wargami, nad płynącymi łzami. W tamtej chwili była tylko jedna rzecz, której bardzo pragnęła, ale nie potrafiła tego przyznać nawet przed sobą. Ciszę panującą dookoła przerwało otwieranie drzwi, a następnie skrzypienie podłogi. Nie uniosła głowy. Zapłakanymi oczami spoglądała na nogi odziane w czarne, obcisłe spodnie i tego samego koloru buty. Bała się podnieść wzrok, bo wiedziała z czym to się wiąże.
Wowowwo, co tu się podziało?! Wiem jako tako o kim mowa, ale o co chodzi?? Ugh... czekam na wyjaśnienia w następnym rozdziale ^^
OdpowiedzUsuń